Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty

11 października 2014

Bułgarka

Dostaliśmy prezent z wakacji w Bułgarii. 
Lubię takie ludowe lokalne drobiazgi.
Mąż oczywiście delektuje się oryginalną śliwowicą. 
Wypija czasami naparsteczek przed snem.

 Te szyjątka i zwiniątko robiłam na prezent dla dziecka.



A tutaj moje tacki i podkładki, które prezentowałam wcześniej już opakowane płasko i lekko bo upchnięte zostały do walizy i do samolotu.

19 września 2014

Prezent dla pana muzyka.

Odpoczywam sobie od kilku dni i dużo ćwiczę, leżę a przy okazji szperam w plikach ze zdjęciami i co rusz znajduję jakieś nowe aczkolwiek już przeterminowane.
Swego czasu robiłam całkowicie spersonalizowaną kartkę z gratulacjami dla mężczyzny.
Wydrukowane zdjęcie przykleiłam na sklejce i postarzyłam, przytłumiłam i spękałam a na koniec prysnęłam lakierem z efektem diamentu.
Na odwrocie są piękne życzenia z głębi serca płynące, ułożone przez osobę zamawiającą.


A tak wyglądała w opakowaniu.

We wnętrzu tutki ukryłam klucz wiolinowy bo to były gratulacje dla muzyka.

14 września 2014

Weselisko w górach

Znajoma wybierała się na góralskie wesele. Poprosiła o zapakowanie prezentu w tonacji dopasowanej do kreacji. Trochę tiulu koloru butelkowej zieleni, kwiaty z papieru zielono - srebrne i gotowy. Jednak wydawał się czymś przytłoczony, ciężki.
Usunęłam kokardę i odzyskał lekkość, ale zdjęcia nie zrobiłam i musicie uwierzyć w moje słowo.

 Dorobiłam też dekorację do kartki z życzeniami.


 A oto upominek dla koleżanki u której zatrzymywała się na nocleg ( zdradzę sekret - to nie książki to właśnie takie wymyśliłam opakowanie )
No i koniec, więcej fotek nie mam.


19 marca 2014

Wieszaczek dla małego elaganta

Od jakiegoś czasu robiłam wieszaczek w którym ciągle coś zmieniałam, dorabiałam, poprawiałam i w końcu zakończyłam i oddałam. To bardzo młody elegant Wojtuś, któremu za niedługo mama urodzi braciszka.

Używam właściwie lakierów dwóch Firm - Flugger i Vidaron. Tutaj stosowałam akurat lakier akrylowy VIDARON.
Wieszaczek prezentuję na szafce, którą od kilku tygodni odnawiam i jeszcze trochę zejdzie.
Jest to stolik nocny z bardzo ale to bardzo dawnych lat, posiada w sobie dużo otworków po kornikach i ubytków. Taka koronkowa i żmudna praca wymagająca dużo cierpliwości i dokładności, długo trwa, ale ja to lubię, zapamiętuję się w tym bez reszty. Obym więcej takich mebelków miała do zrobienia. Jest jeszcze krzesło do tego stoliczka, które też ma dużo ubytków do uzupełniania i otworów do wypełniania no i siedzisko musiałam dać nowe. Pokażę jak skończę.
A dziś zabrałam się za przeróbki ubrań dla znajomej. Artystycznie muszę do tego podejść bo dużo falban i takich tam fiufiu a na dodatek właścicielka nie znosi guzików i zapięcia też przerabiam. Lubię to robić najbardziej cieszy mnie kiedy oddaję gotowe i jej oczy uśmiechają się i błyszczą z zadowolenia. 
Uszyłam też kilka maskotek, gęsi uszyję jeszcze czepek, kotkowi doszyję wąsy i chyba krawat, zająca to chyba ubiorę w kokardę no a potem zrobię fotki i pochwalę się. 
To do roboty bo ok godz. 14-tej ruszam na  rehabilitację na Garczyńskiego.

16 listopada 2013

Opakowanie prezentu

Ojjjj jak ......................jesiennie. 
I w takich właśnie kolory zapakowałam prezent. Całość potraktowałam farbą akrylową w aerozolu metalik zielony. Kwiaty zrobiłam z szarego papieru. 
Trochę wstążek, sznurków i ciekawy, niepowtarzalny wygląd.

30 października 2013

Opakowanie prezentu

Znajoma poprosiła mnie o zapakowanie prezentu.
 I tak na szybko z tego co miałam w zasięgu ręki zrobiłam jesienną paczuszkę.
Kompozycję wykonałam z liści klonu i miłorzębu japońskiego. Kwiatuszek z organzy i tiulu oraz koralików. Karteczka i wstążeczka dopełniły całości. Właścicielka była zadowolona. 
Idę podusić moje kochane pieseczki bo marudzą i proszą o zabawę.

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...