Ciemno rano, ciemno w południe i popołudniu też. Zimno, ponuro i wilgotno, gdzie to nasze kochane słoneczko się ukryło i kiedy wreszcie pokaże swoją twarzyczkę.
Dziś zadzwoniłam do szpitala aby potwierdzić termin przyjęcia.
Potwierdzili, przyklepali i już. Wczesnym rankiem w niedzielę ruszę na wybory a potem zamelduję się w szpitalu. Podobno tylko trzy dni tam pobędę. W niedzielę zrobią badania, w poniedziałek zabieg usunięcia żylaków a we wtorek do domciu.
Może nareszcie założę spódnicę? Tyle lat, całe życie w spodniach.
Mój mąż znowu zostaje sam z pieskami. Auuuuuu! Ja już za nimi tęsknię.
A tak w ogóle to wreszcie pozbierałam i przygotowałam do wydania różne pierdutka.
Zrobiłam kilka zdjęć, ale kiepski ze mnie fotograf i do tego panująca od dłuższego czasu w Poznaniu noc polarna utrudniła fotkowanie.
Pierdutka celowo nie są wykończone, zrobią to dzieciaki same.
Poduszeczki zapachowe
Buty św. Mikołaja
Sople
Serducha
Laski
Gwiazdki
Zawieszki z masy solnej
Renifer Rudolf.
Malowany makaron i kokardki do zdobienia.
Z butelek pet można zrobić gwiazdy.
Koła papierowe do wyklejania obrazów na kartkach.









