A oto pozostałe koniki uszyte jeszcze przed świętami.
Pogalopowały już w świat.
Już mam w zamyśle następne, ale to dopiero za jakiś czas, kiedy to wszystkie meble przestawione przed świętami wrócą na swoje miejsce i odzyskam dostęp do szafek, schowków itp.
Może nie wszyscy zwrócili na to uwagę, ale my mamy mieszkanie składające się z kuchni, łazienki, przedpokoju no i z jednego pokoju, który co prawda ma 30 m2, ale brak drugiego okna nie pozwala na przeróbkę. Kamienica jest zabytkowa i możemy sobie tylko pomarzyć.
I tak na okres świąteczny stół zajął centralne miejsce w pokoju a inne graty poszły na boki a niektóre mąż kanapą przystawił.
Dekoracje świąteczne, serwetki, obrusy mam nadal porozkładane to cóż ja mogę robić a robić coś muszę? Siedzę sobie w kąciku nie brudzę, nie pylę, nie kurzę tylko szydełkuję.
