Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznurki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznurki. Pokaż wszystkie posty

27 lutego 2015

Koszyczki

Zdjęcie koszyczka zrobionego z włóczki więcej niż trzydziestoletniej. 
W pierwszej kolejności  zrobiłam gruby sznur a właściwie z trzech nitek szydełkiem łańcuch a potem obrabiałam i łączyłam i tak powstał ten różowiutki koszyczek. 
Włóczka została wreszcie wykorzystana i nie zalega w pudle. 
Kiedyś była modna bo była jedyna na naszym rynku, robiliśmy swetry, czapki i szale z tego tzw bucle. 
Były bardzo grube, puszyste i ciepłe. Ja jednak nie mogłam tych wyrobów nosić. 
Tyle było w tym jakiejś sztuczności, że ciarki ciągle po mnie latały.

A to etykieta tego cudaka.


A tu z innej beczki. Koszyczki po metamorfozie.

Kilka miesięcy temu odnowiłam już niechciane i nielubiane koszyczki.
Farba, serwetki, lakier, troszkę pracy i  mam znowu coś nowego, niepowtarzalnego.


26 lutego 2014

Bransoletki, zawieszki

Miałam trochę sznurków i zawieszek. Przysiadłam i zaczęłam wiązać, supłać i są bransoletki. Dużo zrobiłam tych bransoletek bo za bardzo się zapamiętałam w tym supłaniu.




 Pochwalę się też wyrobami filcowymi własnoręcznie wykonanymi.







 A to moje makramowe plecionki. Lubię pleść. Niedawno nauczyłam wnuczki zaplatać bransoletki przyjaźni. Raz dwa załapały technikę i robią dla koleżanek.




Ale się tutaj nachwaliłam. Teraz mykam bo kurczaki wielkanocne i zające czekają.
 Szyję i szydełkuję jednocześnie i na zmianę i naraz wszystko razem jak to mój mąż mówi.
Pa. Do napisania.

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...