Witam serdecznie wszystkich.
W minione świąteczne dni zrobiłam dwa etui na tablety.
Do wewnątrz wszyłam fiselinę tak, aby włóczka nie uszkadzała ekranów.
A swoją drogą to dla mnie dobrze, że już po świętach.
Czas na zrzucanie nabytych kilogramów bo siedzenie i jedzenie
dołożyło swoje po boczkach i brzuch napęczniał.
Nadal szydełkuję, nic innego jeszcze nie robię bo nadal dużo siedzę z uniesioną nogą.
Chociaż i tak nie wiem czemu ale na kostce w miejscu po wyjętych szwach puchnie, szczypie, ciągnie i tak się zaogniło, jakby blizna chciała się otworzyć.
Pewnie wynik spaceru i ocierania się stopy o skarpetę i obuwie.
Dziękuję za zaglądanie tutaj i pozdrawiam serdecznie.
