Miałam trochę sznurków i zawieszek. Przysiadłam i zaczęłam wiązać, supłać i są bransoletki. Dużo zrobiłam tych bransoletek bo za bardzo się zapamiętałam w tym supłaniu.
Pochwalę się też wyrobami filcowymi własnoręcznie wykonanymi.
A to moje makramowe plecionki. Lubię pleść. Niedawno nauczyłam wnuczki zaplatać bransoletki przyjaźni. Raz dwa załapały technikę i robią dla koleżanek.
Ale się tutaj nachwaliłam. Teraz mykam bo kurczaki wielkanocne i zające czekają.
Szyję i szydełkuję jednocześnie i na zmianę i naraz wszystko razem jak to mój mąż mówi.
Pa. Do napisania.