Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluza. Pokaż wszystkie posty

21 października 2014

szycie

Pewnego dnia córka  przywiozła materiał razem ze swoją ulubioną starą bluzką,
 która  posłużyła za wykrój lub inaczej  mówiąc mustro. 
Samo przeniesienie na papier, wykrojenie i uszycie zajęło mi kilka godzin, 
nawlekanie nici w overlocku tyleż samo. 
Nie mam instrukcji do maszyny i sama kombinuję.





Na zakończenie doszyłam dekoracje, żeby wyznaczały przód a z  pozostałego materiału uszyłam komin, fikuśną czapkę i kilka serduszek dla Inki, Boba i Sky (to yorki z Leszna).


A to worek do koszyka rowerowego córki i mnóstwo serduszek i takich tam innych.



Niedawno dostałam od mamy żelazko turystyczne z dawnych lat. Pamiętam z jakim trudem mama je zdobyła, korzystaliśmy z niego  tylko podczas pobytów na wczasach rodzinnych. 
Było to kilkadziesiąt lat temu a dokładniej to będzie ponad czterdzieści. 
 Z racji oszczędnego użytkowania wygląda jak nowe i działa bez zarzutu. 
Przydało się w moim zakątku robotkowo - pokojowym.

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...