I byliśmy tam my i wielu innych chociaż mogło być dużo dużo więcej osób. Myślę, że za mało reklamy. My jesteśmy fanami Radio Merkury, słuchamy codziennie i prawie całe dni to też wiemy co się dzieje na naszym podwórku, na innych stacjach to pewnie nie mówią o takich lokalnych wydarzeniach.
Dziś w południe byliśmy na Starym Rynku, Ponad dwieście gitar zagrało jednocześnie i mali i starsi i młodzi.
Szkoda, że tylko jeden utwór bo grali pięknie.
Rodzinka w komplecie Layla, Ronnie i mąż Zbyszek. Zaraz ruszamy nad Wartę.
I tutaj Ronnie pobiegał bez smyczy. Layla jak ją wolno puściliśmy.to szła przed siebie z opuszczoną głową i nie reagowała na nasze wołanie. Zaczekamy do przyszłego roku, nie możemy ryzykować, za krótko jest u nas. Nie wyobrażamy sobie utraty któregoś z nich.
Spacerek i wyprawa rowerowa wymęczyła zwierzaki i śpią już dosyć twardo tak od 17-tej.
Mąż w pracy a ja wymyślam zaproszenia. Papier i dodatki już mam i wzór wybrany też ale coś mi jeszcze lata po głowie i już wykonałam próbę ale nie wyszło. Jutro rano ponowię teraz już jest ciemno a i mój wzrok już nie ten..........
Jesień nadchodzi wielkimi krokami. Może będzie Złota Polska?



