14 września 2014

Weselisko w górach

Znajoma wybierała się na góralskie wesele. Poprosiła o zapakowanie prezentu w tonacji dopasowanej do kreacji. Trochę tiulu koloru butelkowej zieleni, kwiaty z papieru zielono - srebrne i gotowy. Jednak wydawał się czymś przytłoczony, ciężki.
Usunęłam kokardę i odzyskał lekkość, ale zdjęcia nie zrobiłam i musicie uwierzyć w moje słowo.

 Dorobiłam też dekorację do kartki z życzeniami.


 A oto upominek dla koleżanki u której zatrzymywała się na nocleg ( zdradzę sekret - to nie książki to właśnie takie wymyśliłam opakowanie )
No i koniec, więcej fotek nie mam.


Minął miesiąc....

Pogoda cudowna, wymarzona na późne lato. Grzyby rosną, pomidory też a ja bezustannie przetwarzam.W  wolnej chwili przetworzyłam tasiemki i wyszły takie tam ozdoby na rękę i na głowę.


Mało teraz tutaj bywam ale codziennie coś robotkuję.

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...