Layla i Ronnie to cudowne zwierzaki. Uwielbiam patrzeć na ich zabawę, która nie może trwać zbyt długo bo Ronnie zaczyna swój taniec godowy. Pilnujemy tych naszych psiaków aby nie doszło do aktu jednak nie wiemy tak do końca czy nam się to udało?
Ja jestem bardzo nieodporna na upały, pocę się nawet nic nie robiąc. Dokuczają mi bardzo. Betony, kamienice, chodniki, asfalt to wszystko parzy. A w naszym mieszkaniu i na korytarzu taki dziwny zapach papy z dachu i suchego drewna się rozchodzi. Już czas na deszcz, musi koniecznie padać. Och jakbym chciała mieszkać gdzieś na wsi ale jak to zrobić.
Wkleję może kilka zdjęć.
Czaprak, który uszyłam dla konia Morgana i jego amazonki Klaudii (wnuczka 11 lat)
A oto przedmioty ozdobione przez Klaudię podczas pobytu u nas. Świecznik dla mamy i zawieszkę na drzwi dla brata. Pisałam już o tym we wcześniejszym poście.


