Dzięki koleżance, która dostarczyła produkty mogłam zrobić nalewkę, taką dla zdrowotności, która
ma właściwości wzmacniające organizm czyli akurat na teraz na przesilenie wiosenne .
Robimy ją najlepiej z liści trzyletnich, nie młodszych i nie starszych czyli powinniśmy doniczki oznaczać datą.
Przepis znalazłam w skarbnicy wiedzy w internecie a cały proces przygotowania trwał dwa tygodnie. Najtrudniejszy zdawało się będzie etap cięcia ale wpadłam na niezły pomysł, wrzuciłam do maszyny z tarczami do szatkowania, poszło szybko i sprawnie.
Następnie dodałam wino, miód i spirytus w odpowiedniej proporcji i po wyznaczonym czasie zlewałam do butelek.
Gotowe. Można spożywać i wzmacniać swoje komórki.
Ja jeszcze nie zaczęłam pić bo zapominam i coś na pamięć wpierw powinnam zażywać. Hihihihi.......
Muszę poszukać w necie i zrobić następną tincture.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających a jak ktoś zechce to przepis chętnie udostępnię :)

