06 marca 2020
Zima wspomnieniem
Dziś po raz pierwszy, oczywiście tej zimy widziałam maleńkie białe kuleczki wielkości łebka od kolorowej szpilki. To krupa śnieżna posypała mnie i nagle zatęskniłam za białym puchem skrzypiącym pod butami i krzewami obsypanymi śniegiem i szybami malowanymi mrozem, piękne obrazy z dziecinstwa stanęły mi przed oczami. Ja to naprawdę widziałam i przeżyłam.
Po szkole prosto do parku gdzie była i jest nad stawem górka zapewne jeszcze za czasów dziedzica ja usypano. I na torbach zjeżdżaliśmy z górki w dół. Potem na obiad i po sanki. Łąki zalane jesienią tworzyły ogromne lodowiska.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)
Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...
-
Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...
-
We wrześniu 2020 roku przygarnelam dwa czterotygodniowe kociaki i tak mnie zainspirowaly, że zrobiłam ich ju...
-
Po latach może czterdziestu zrobilam coś dużo większego niz czapki, szale mitenki itp. Zrobilam ze 100% bawelny Drops Muskat. M...


