...........mnie tutaj nie było.
Sama nie wiem jak to wytłumaczyć jednak postaram się usprawiedliwić. Praca, złe samopoczucie i przy tym okropny nie mijający ból głowy zawładnęły mną całkowicie. Praca jak praca tylko 8 godzin na dobę, ale razem z dojazdem nie było mnie ok. 12 godzin w domu. Wracałam zmęczona i obolała a i tak mi się podobało i następnego dnia chętnie jechałam.
W każdy wolny dzień podganiałam zaległości w pracach domowych i koniecznie też robótkowych, korzystałam z aqua gym i czas mijał i do łóżka. Tak to było do początku maja, bo któregoś dnia ból głowy wygrał i popędził mnie do lekarza.
To, że mam kręgosłup szyjny do naprawy to wiedziałam od dawna, ale taki ból głowy, oczu i zatoki to od tego? Tak właśnie, teraz już jestem po operacji, mam dwa inplanty i stabilizator wstawiony i ...........dolegliwości minęły co nie znaczy, że życie jest łatwiejsze.
Kołnierz ortopedyczny to dopiero proteza. Patrzysz wysoko przed siebie albo leżysz i tyle.
Dziś, żeby coś w kompie podziałać to mąż mi podłożył pod laptopa skrzynkę i ekran mam na wysokości oczu.
Myślę, że tym sposobem będę częściej tutaj.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i przepraszam za tak długą nieobecność.
Poprawię się, postaram się.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)
Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...
-
Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...
-
We wrześniu 2020 roku przygarnelam dwa czterotygodniowe kociaki i tak mnie zainspirowaly, że zrobiłam ich ju...
-
Po latach może czterdziestu zrobilam coś dużo większego niz czapki, szale mitenki itp. Zrobilam ze 100% bawelny Drops Muskat. M...