Filcowałam na sucho i na mokro. A i z gotowych arkuszy filcu wykonałam sporo ciekawych ozdób i przedmiotów. Teraz w pełni lata jakoś nie mam ochoty filcować
Jestem pod każdym względem samoukiem dlatego długo opanowuję nowe sztuki. .....Deco-szuflada.blogspot.com to kopalnia wiedzy a zwłaszcza jeżeli chodzi o deco.
Internet i blogi - ja się z tego uczę, to moi nauczyciele.
01 sierpnia 2013
Layla
Mamy nowego pieska - suczkę. Była bezimienna, nazwaliśmy ją Layla (w arabskim znaczy ciemna piękność lub urodzona w nocy). Tam skąd ją braliśmy była przedstawiana jako suczka rasy York. Raczej nie jest yorkiem ale to już nieważne. Wybrałam właśnie ją bo sama podeszła i wspięła się przednimi łapkami na moje nogi. Pokochaliśmy ją od pierwszego wejrzenia. Potrzebuje miłości, chodzi za mną krok w krok i trąca noskiem w łydkę, wdrapuje się na kolana. Ludzie którzy męczą zwierzaki powinni takie same kary odbywać. Co tam kara finansowa.
Nasz Ronnie przywitał ją bardzo dobrze po czym okazało się, że sunia ma cieczkę i już nie daje jej spokoju. Wnusia z mężem pobiegli kupić majteczki dla suni. Zaakceptowała nową i jakże dziwną odzież i nawet "udało jej się nasiusiać w majtki". Będzie problem, pewnie jeszcze kilka dni ale dziś idziemy do weta i mam nadzieję, że jakoś nam pomoże. Pies bardzo się męczy, dyszy, ziaje, nie je, nie pije, nie śpi a i Laylę musimy chronić przed tym naszym ukochanym napastnikiem. Skok na stół na którym posadziłam sunię to dla Ronniego pestka, wykonał go wczoraj bez problemu.
......Dziś obiadu nie będzie. Dziś pieski, pieski, pieski, zabawa, weterynarz i znowu pieski i zabawa a wieczorem je wykąpiemy.
Nasz Ronnie przywitał ją bardzo dobrze po czym okazało się, że sunia ma cieczkę i już nie daje jej spokoju. Wnusia z mężem pobiegli kupić majteczki dla suni. Zaakceptowała nową i jakże dziwną odzież i nawet "udało jej się nasiusiać w majtki". Będzie problem, pewnie jeszcze kilka dni ale dziś idziemy do weta i mam nadzieję, że jakoś nam pomoże. Pies bardzo się męczy, dyszy, ziaje, nie je, nie pije, nie śpi a i Laylę musimy chronić przed tym naszym ukochanym napastnikiem. Skok na stół na którym posadziłam sunię to dla Ronniego pestka, wykonał go wczoraj bez problemu.
......Dziś obiadu nie będzie. Dziś pieski, pieski, pieski, zabawa, weterynarz i znowu pieski i zabawa a wieczorem je wykąpiemy.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)
Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...
-
Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...
-
We wrześniu 2020 roku przygarnelam dwa czterotygodniowe kociaki i tak mnie zainspirowaly, że zrobiłam ich ju...
-
Po latach może czterdziestu zrobilam coś dużo większego niz czapki, szale mitenki itp. Zrobilam ze 100% bawelny Drops Muskat. M...