Ostatnie dwa dni robiłam zaproszenia na uroczyste obchody 90-tych urodzin, kilka w tonacji beżu i brązu a kilka granatowo-niebieskich. Wierszyki i treść do tych zaproszeń wydrukowałam na swojej atramentówce z której wiadomo jak druk wygląda no ale tylko taką mam. Jeszcze 3 szt muszę dorobić a potem zabieram się za kartkę z życzeniami ślubnymi i prezent ślubny dla znajomej. Niestety dziś już nie mogłam dalej robotkować bo o godz. 20,30 zrobiło się ciemno a przy sztucznym świetle oczy mnie szczypią .
Za to wykąpałam moje psiaki, które po szalonych biegach i wytrząsaniu z włosów mikroskopijnych resztek wody, zadowolone zagrzebały się w koce.
Jutro wkleję zdjęcia a teraz idę do kuchni zająć się pomidorami przeznaczonymi na przepyszny przecier pomidorowy. Zimą przecier pomidorowy dodany do sosu lub zupy to tak jakby wspomnienie minionego lata. I ten zapach w kuchni i ten smak i zmysły już działają.