Witam cieplutko.
Właśnie włączyłam ogrzewanie tak na chwilkę, tak na troszkę.
Jest nam jakoś zimno i wilgno i nieprzyjemnie.
Słuchamy z mężem meczu. Słuchamy bo radio Merkury nadaje. Lech Poznań gra z Pogonią Szczecin i Lech prowadzi do przerwy jednym golem.
Dziś skończyłam puszkę do kawy, którą zaczęłam chyba ze dwa albo trzy tygodnie temu. Wcześniej straciłam chęć do jej wykończenia bo preparat country, który pierwszy raz użyłam spłatał mi figla. Obsunął się dziwnie. Robiłam w bardzo wilgotny i zimny dzień i zanim wysechł to tak pięknie sobie zjechał w dół a ja jeszcze z ciekawości palcem pomogłam.
W końcu wymyśliłam i przykleiłam motywy z serwetek, transfer, kilka warstw lakieru i całkiem nieźle a raczej pięknie wygląda.
Puszka pokryta tylko podkładem i preparatem country tak wyglądała.
Puszka już po wykończeniu.
