02 stycznia 2014

Przed wyjazdem

Witam w roku 2014 jak zwykle zapracowana i zakręcona.
Miałam dziś Odwiedziny Duszpasterskie tzw. Kolędę i trzeba było przygotować mieszkanie, posprzątać nieco po wczorajszej bytności wnuczek i na dodatek lichtarze i kropidło gdzieś się schowały. Trochę trwało zanim przejrzałam schowki i odnalazłam.
A teraz już wieczór a ja dopiero kończę pakowanie, które coś ciężko mi idzie bo jestem już zmęczona i obolała. Jutro rano ok.6,30 musimy wyruszyć żeby zdążyć na wyznaczoną godzinę.
A mam sporo do pakowania ale jadę samochodem i to z mężem,
który będzie kierowcą i tragarzem zarazem.
W ubiegłym roku w marcu jechałam do sanatorium do Kamienia Pomorskiego i tam już niestety pociągiem. Zabrałam ubrania lekkie i niewiele bo miała być już wiosna i ja też nie chciałam się zbytni obciążać. A tutaj niespodzianka święta mieliśmy białe i mroźne. Nauczona tym doświadczeniem zabieram więcej ciepłych ubrań.
 
A tutaj przedstawiam zdjęcia podkładek pod kubki. Zrobiłam ich ohohoho i jeszcze trochę.
Wszystkimi obdarowałam osoby mi bliskie. Każda z nich robiona dla konkretnej osoby. Wspaniałe uczucie dać tak coś od serca. Prawda? Też tak macie? 
 Podkładki zamiast kartek świątecznych. Taki miałam pomysł.

 

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...