Witam serdecznie.
Dawno nie pisałam o naszych kochanych pieskach. Layla zmieniła się, nie jest już tą zalęknioną kuleczką. Ogonek ma uniesiony, wesoło nim macha, oczka błyszczące i szeroko otwarte, czarne z białymi obwódkami pięknie uśmiechają się. Pani fryzjerka poprawiła fryzurkę i nawet maleńką kitusię jej robię, której o dziwo nie zdejmuje, chodzi dumna z podniesioną główką.
Lalunia z palemką. Czarny nosek i czarne oczka i cała pełna miłości.
Ronnie z warkoczem. Bursztynowe oczka i nosek też bursztynowy. Zawsze chętny do zabawy.
Nie mogę ich sfotografować. Jak widzą skierowany w swoją stronę obiektyw obojętnie czy to aparatu czy telefonu to zaraz myk myk i mam czubek ogonka albo obłok mgły.
Teraz poszły na spacerek. Ja wracam do moich robótek. Zabieram się za kartkę imieninową dla mężczyzny.
Dziękuję wszystkim tutaj zaglądającym i pozdrawiam serdecznie.




































