Dostałam w prezencie dynię, którą nazwałam pieszczotliwie Di. Waży 4,4 kg. Będę z niej robiła zupę i ciastka ale tak za kilka dni.Na razie dorobiłam jej twarz, grzywkę, kokardki i znak piękności i zdobi kuchnię. W moich rodzinnych stronach na dynię wołali korbol lub bania. Ciekawe skąd się wzięły te nazwy. Muszę poszperać jak kiedyś znajdę gdzieś wolną chwilę. A może ktoś z Was wie skąd? A może ktoś z Was zna jakiś mało pracochłonny i wypróbowany przepis na coś z mojej Di . Chętnie skorzystam. Znalazłam wiele w necie ale czy naprawdę dobre?
02 listopada 2013
Naprawiony anioł
Wiosną znajoma podrzuciła mi figurkę, której po upadku brakowało tylnej części główki. Wypełniłam masą solną ale po wysuszeniu znowu był ubytek i tak ciągle dolepiałam aż w końcu główka była zbyt ciężka i aniołek przewracał się.Masa modelarska po wyschnięciu nie zmienia swojej objętości i jest lekka, uformowałam fryzurkę i wymalowałam, zmieniłam kolor włosów na ogniście rudy i z ciekawością oczekiwałam jak właścicielka zareaguje na zmianę. Była zadowolona i mały może znów spoglądać z półeczki na świat i uśmiechać się wesoło.
31 października 2013
Layla i Ronnie
Witam serdecznie.
Dawno nie pisałam o naszych kochanych pieskach. Layla zmieniła się, nie jest już tą zalęknioną kuleczką. Ogonek ma uniesiony, wesoło nim macha, oczka błyszczące i szeroko otwarte, czarne z białymi obwódkami pięknie uśmiechają się. Pani fryzjerka poprawiła fryzurkę i nawet maleńką kitusię jej robię, której o dziwo nie zdejmuje, chodzi dumna z podniesioną główką.
Lalunia z palemką. Czarny nosek i czarne oczka i cała pełna miłości.
Ronnie z warkoczem. Bursztynowe oczka i nosek też bursztynowy. Zawsze chętny do zabawy.
Nie mogę ich sfotografować. Jak widzą skierowany w swoją stronę obiektyw obojętnie czy to aparatu czy telefonu to zaraz myk myk i mam czubek ogonka albo obłok mgły.
Teraz poszły na spacerek. Ja wracam do moich robótek. Zabieram się za kartkę imieninową dla mężczyzny.
Dziękuję wszystkim tutaj zaglądającym i pozdrawiam serdecznie.
30 października 2013
Opakowanie prezentu
Znajoma poprosiła mnie o zapakowanie prezentu.
I tak na szybko z tego co miałam w zasięgu ręki zrobiłam jesienną paczuszkę.
Kompozycję wykonałam z liści klonu i miłorzębu japońskiego. Kwiatuszek z organzy i tiulu oraz koralików. Karteczka i wstążeczka dopełniły całości. Właścicielka była zadowolona.
Idę podusić moje kochane pieseczki bo marudzą i proszą o zabawę.
Pierwsza rocznica ślubu
Dobry wieczór.
Otrzymałam zamówienie na kartkę okolicznościową. Pierwsza rocznica ślubu to rocznica papierowa.
Do tego doszyłam i dołożyłam jeszcze dwie maskoty.
Pomysł zaczerpnęłam z innego bloga.
28 października 2013
Papryka z piekarnika
I w końcu zrobiłam i teraz zgodnie z przepisem i jest pysznie przepyszna. Zjadłam taki mały słoiczek tzn zawartość na jeden raz. Tymianek, czosnek i samo pieczenie dało wspaniały smak.
21 października 2013
Uszyłam sobie torbę.
Dawno, dawno temu kupiłam kawałek materiału, którego wielkość i nieprzemakalność nadawała się tylko na torbę. Wykrój zrobiłam już w lipcu a teraz dopiero uszyłam. Sporo czasu przeleżała na stosie ( pudło już za małe) różnych ubiorów do pocięcia i dalszego wykorzystania oraz resztek tkanin. Udekoruję ją jeszcze jakimś kwiatkiem lub czymś.........co mi wpadnie w oko lub w ręce.Smutna taka.
Mam jeszcze dwie torby do wykończenia.
torby pytają - Kiedy?
ja odpowiadam - Nie wiem.
Kieszenie naszyłam na zewnątrz i kilka wszyłam wewnątrz. Babskie drobiazgi biegające beztrosko po torebkach w tej będą miały swoje miejsce. Nareszcie idąc na ryneczek po zakupy będę miała porządną torbę ze schowkami. Co o tym myślicie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)
Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...
-
Po latach może czterdziestu zrobilam coś dużo większego niz czapki, szale mitenki itp. Zrobilam ze 100% bawelny Drops Muskat. M...
-
We wrześniu 2020 roku przygarnelam dwa czterotygodniowe kociaki i tak mnie zainspirowaly, że zrobiłam ich ju...
-
Oto mój najnowszy nabytek. A to część wykonanych na obręczach ocieplaczy na głowę, szyję i dłonie. Na razie tutaj tylko najpro...










