18 maja 2014

Chodzę po zdrowie

Latam, fruwam, pełen serwis. Powiedzonko pasuje do mnie i mojego obecnego trybu życia. W każdy wolny od pracy dzień korzystam z dobrodziejstw groty solnej, uczęszczam na aqua aerobik. Z kijkami nadal się kumpluję i uwielbiam z nimi maszerować. Powoli chudnę i czuję się z tym doskonale. Zamierzam też zacząć chodzić na spinning. Dziś właśnie zakończył się mój kurs to i weekendy będę miała luźniejsze.
Mieszkam w miejscu gdzie mam wiele możliwości korzystania z takiej formy wypoczynku.
Ostatnie cztery dni miałam wolne i nic a nic nie robiłam. Jakieś lenistwo mnie opanowało czy coś innego, wczorajsze popołudnie to nawet przeleżałam. Było mi tego potrzeba, bo właśnie mija miesiąc jak podjęłam pracę, stres i napięcie z tym związane zwyciężyło. 
Niedługo pewnie zapomnę, że miałam operację. Staram się utrzymywać prawidłową pozycję i odpowiednio poruszać. Szpital rehabilitacyjny bardzo mi w tym pomógł.
 

09 maja 2014

Moje rzeźby z papieru

Wiele miesięcy temu o czym wtedy pisałam wyprodukowałam ogromne ilości masy papierowej i wykonałam z niej kilka przedmiotów po czym po wysuszeniu aczkolwiek nie wykończone ale takie surowe nie obrobione schowałam do pudła. Teraz właśnie nadszedł ich czas. Wykorzystam ptaszki, które pomalowane na kolorowo będą piękną ozdobą ściany. Posadzę je na gałązkach drzewa, którego pień już wykonałam z rolek po ręcznikach papierowych i papierze toaletowym a teraz obklejam go masą papierową.
Szykuję wystrój do pokoju zabaw dla dzieci w markecie.
Przydały się teraz moje ptaki i inne przedmioty. Wniosek jest taki, że warto robić do pudeł nawet jak nie mamy na razie pomysłu na docelowe wykorzystanie a pewnego dnia są jak znalazł. Mam wiele takich pudłowych przedmiotów czekających na swoją kolejkę.
Lubię robić z masy papierowej, czuję wtedy jakbym wracała do dziecięcych lat.  Takie to babranie w błotku gdzie wykonywany model może przybierać różne formy, nadajemy kształt jaki akurat mamy na myśli.
Jest to wdzięczny materiał a gotowy wyrób jest leciutki i można obrabiać jak jak kawałek drewna, szlifować, malować, obklejać, doklejać.

04 maja 2014

Spacer po Wildzie.

Mając wolny dzień wybrałam się na  kijkowy spacer, zrobiłam kilka fotek i tak uwieczniłam niektóre miejsca, takie smutne i zaniedbane to nasz stary stadion.


 Tutaj  łąka i ogrodzenie odkrytej pływalni Chwiałki.
 Fontanna na skwerku przy skrzyżowaniu Górnej Wildy z ul. Wierzbięcice i 28 czerwca 1956 r.
 A tutaj moje kochane pieski opalają się na parapecie.

Podziękowania ślubne-pudełeczka.

Witam gorąco, długo tutaj nie zaglądałam jednak przyznaję, że bardzo tęskniłam i często myślałam kiedy to wreszcie nastąpi. 
Podjęłam w końcu pracę i byłam bardzo ale to bardzo zajęta i taka nie wyrobiona w ciągłym niedoczasie żyłam. Teraz już się trochę przyzwyczaiłam i nareszcie potrafię zarządzać swoim życiem.
Chociaż trochę też robotkowałam. Między wieloma innymi wykończyłam i czekają na transport pudełeczka - podziękowania dla gości weselnych.





Zabieram się za następny projekt, którym pochwalę się po zakończeniu. Może już w przyszłym tygodniu. Kończy się dziś długi i zimny weekend majowy, który przepracowałam jednak nie było natłoku klientów to i nie jestem zbyt przemęczona.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i gorąco. Do miłego.

11 kwietnia 2014

Ostatnia papierowa ozdoba.

Ostatnia ozdoba skończona
 
 i jutro trafi do tego sklepu jako dekoracja trochę wiosenna i trochę wielkanocna.
Twarzyczki zajączków są przesłodkie a mini marcheweczki zachęcają do chrupania.  Jutro jeszcze wysieję rzeżuchę a jak podrośnie czymś udekoruję i też podaruję. Takie skromne prezenciki a cieszą oko.



Kończę już na dzisiaj i pozdrawiam.


10 kwietnia 2014

Kot Pstrot

Znalazłam w końcu tego uciekiniera. Mało tego, że się schował to teraz nie mogę go postawić na nogi. Nie wiem o co tutaj chodzi, bo w folderze obrazy sobie stoi a tutaj za każdą próbą bach i leży. Wklejam tak jak umiem bo walczę z nim od wczoraj.


Do tej pory wysyłałam z Picasa przez Google+ i ten od dłuższego czasu  też mi nie działa. Ojej, potrwa to trochę ponieważ mam pełne ręce roboty i nie mam czasu spokojnie posiedzieć i pogrzebać w lapku.
Mam wiele zdjęć do pokazania już ukończonych robótek i postaram się je szybko obrobić i pokazać.
Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie.:)
A może ktoś mi podpowie co mam zrobić z tym fantem.

07 kwietnia 2014

Kartka z życzeniami

Ubiegły piątek spędziliśmy w podróży i na odwiedzaniu rodziny.
Wyjechaliśmy z domu z samego  rana do Leszna gdzie do godziny 13,30 przesiedziałam w poczekalni przychodni lekarskiej czekając na wejście do gabinetu. Mój mąż w tym samym czasie poddawał się zabiegom kosmetycznym w gabinecie córci.
Potem jechaliśmy dalej odwiedzać dzieci i ich dzieci czyli moje wnuki.
Wpadliśmy też do mojej mamy i narobiliśmy rumoru.
Prababcia była zadowolona i rozbawiona tą całą ferajną.
Przyjemnie i wesoło minął dzień. W domu byliśmy po północy a już  rano biegłam na kurs.

Wiele rzeczy robiłam, ale tylko tą jedną kartkę zdążyłam wykończyć.
Kartka jest składana i może być przeznaczona na każdą okazję.
Jak zajdzie potrzeba to nakleję napis z okazją.
Kartek wielkanocnych nie robię bo mam tą swoją szmacianą gromadę zajęcy i kurczaków i tym roku właśnie nimi obdaruję.

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...