Ubiegły piątek spędziliśmy w podróży i na odwiedzaniu rodziny.
Wyjechaliśmy z domu z samego rana do Leszna gdzie do godziny 13,30 przesiedziałam w poczekalni przychodni lekarskiej czekając na wejście do gabinetu. Mój mąż w tym samym czasie poddawał się zabiegom kosmetycznym w gabinecie córci.
Potem jechaliśmy dalej odwiedzać dzieci i ich dzieci czyli moje wnuki.
Wpadliśmy też do mojej mamy i narobiliśmy rumoru.
Prababcia była zadowolona i rozbawiona tą całą ferajną.
Przyjemnie i wesoło minął dzień. W domu byliśmy po północy a już rano biegłam na kurs.
Wyjechaliśmy z domu z samego rana do Leszna gdzie do godziny 13,30 przesiedziałam w poczekalni przychodni lekarskiej czekając na wejście do gabinetu. Mój mąż w tym samym czasie poddawał się zabiegom kosmetycznym w gabinecie córci.
Potem jechaliśmy dalej odwiedzać dzieci i ich dzieci czyli moje wnuki.
Wpadliśmy też do mojej mamy i narobiliśmy rumoru.
Prababcia była zadowolona i rozbawiona tą całą ferajną.
Przyjemnie i wesoło minął dzień. W domu byliśmy po północy a już rano biegłam na kurs.
Wiele rzeczy robiłam, ale tylko tą jedną kartkę zdążyłam wykończyć.
Kartka jest składana i może być przeznaczona na każdą okazję.
Jak zajdzie potrzeba to nakleję napis z okazją.
Kartek wielkanocnych nie robię bo mam tą swoją szmacianą gromadę zajęcy i kurczaków i tym roku właśnie nimi obdaruję.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny