03 kwietnia 2014

Papierowe ozdoby wielkanocne.

Serdecznie wszystkich witam. 
Muszę to z siebie wyrzucić tu i teraz. Wróciłam dziś od lekarza i niewesołe wieści mam dla siebie no i dla najbliższych. Po świętach odbieram wyniki i przekaz na dalsze badania, które będą robione niestety ale już na oddziale szpitalnym. Operacja nieunikniona tylko jej  rozmiar jeszcze nie jest znany.
Uff, ulżyło mi jak po spowiedzi i już nie będę zamartwiać się na zapas czymś na co nie mam wpływu a czas i tak pokaże swoje.


A oto reklama sklepu na Wildzie, który prowadzi moja znajoma. Dostałam pozwolenie na umieszczenie tego banerka. Można tam kupić oprócz kurczaków z rożna i innych produktów jadalnych - warzywa świeżo szatkowane tak na życzenie klienta.

 Ja akurat mam maszynę do szatkowania w domu, której często używam, ale nie omieszkałam kupić różnych i różnie ciętych warzywek. Wiadomo w domu takich cudeniek nie zrobię bo jak kupię po sztuce jakiś warzyw np. brokuł, kapusta, kalafior, rzodkiew, rzepa to potem tygodniami jemy a tutaj po łyżce i skomponowałam sobie surówkę taką ala' ala.

Postanowiłam jej coś podarować na szczęśliwy rozruch i zrobiłam kilka ozdóbek wiosenno - wielkanocnych z papieru. Celowo wybrałam papier, bo ja sama mam od wielu lat przechowuję ozdoby z drewna, szkła takie trwałe i żal wyrzucić a papierowe? Szybko się zniszczą i hajda do pieca.


Mam jeszcze więcej fotek ale nie mogę  przesłać tak jak do tej pory to robiłam czyli muszę dalej grzebać bo google+ nadal mnie nie widzi. Coś za dużo podczas dwudniowych zmagań odznaczyłam lub zaznaczyłam. Trochę to potrwa bo nie wiem gdzie szukać ale zrobię to i basta. No to zabieram się i zobaczymy co z tego wyniknie.
Pozdrawiam i dziękuję wszystkim, którzy zaglądają tutaj.
Chętnie też przyjmuję wszystkie opinie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...