Ostatnio zaglądałam tutaj w styczniu i było wtedy bardzo zimno. A dziś po kilku dniach......
Uff. Właśnie wróciłam z bardzo długiego spacerku i zastanawiam się czy to jeszcze zima czy już nadchodzi wiosna. Gęsi dzisiaj leciały nad Poznaniem. Wracają?
Wyprowadziły mnie na spacer moje kochane psiaki i za to po powrocie musiały dostać swój ulubiony przysmak RODEO. Musiały bo ustawiają się obok szafki z przysmakami i czekają na kawałek tego skrętka.
Odkąd wróciłam ze szpitala dużo ćwiczę i chodzę. Nawet nie wiedziałam, że tak lubię chodzić.
Muszę
spalać kalorie, żeby moja nowa choroba cukrzyca nie potęgowała się.
Podobno dieta i ruch potrafią obniżyć poziom cukru i nie będą potrzebne
leki.
Dziś nie gotuję obiadku. Zjadamy sobie resztki z całego tygodnia czyli czyścimy lodówkę. Zrobiłam sałatkę z selera naciowego i pomidorową a ze szpinaku i ryby coś tam zaraz też wykombinuję.
Dużo robotkowałam w czasie kiedy mnie tutaj nie było. Wykończyłam koszyczki, ozdobiłam puszkę przeznaczoną do ciasteczek.
Skrzyneczki do biżuterii, zawieszka na drzwi, notesy, zegary i kolejna podkładka pod kubek to przedmioty, które ozdobiłam dla wnuczek i wnuka. Robię też kartki z życzeniami tak na wszelki wypadek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny