09 czerwca 2014

Papierowe wytwory.

Witam serdecznie. 
W końcu znalazłam czas i jestem. 
Praca mnie pochłonęła ciągle czegoś się jeszcze uczę. Same dojazdy do i z... są męczące bo wychodzi tak ok. 4 godzin łącznie plus 8 godzin pracy no i cały dzionek mnie nie ma. Wracam i padam. Wstaję i jadę. Trochę coś tam porobię i już czas wolny się skończył.  
W dni wolne od samego rana korzystam z zajęć aqua, chodzę z kijami, do groty solnej, na spacery z psiakami i ...wieczór, koniec dnia. Ja jestem bardzo aktywna z rana. Lubię wcześnie wstać i działać. Natomiast od popołudnia już tylko szukam odpoczynku a wczesnym wieczorem  idę spać i zasypiam natychmiast.
 
Przedstawiam papierowe wytwory o których pisałam wcześniej,  jeszcze tutaj w wersji soute.


A tutaj ? Jakieś straszydło aaauuuuuuuuuu!

 Straszydło już nie straszy, widać co z niego będzie.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że już niedługo tutaj zajrzę.
Teraz zabieram się za szycie.
 
No i jeszcze został mi jeden element, który został wbudowany we wnętrze przyszłego drzewa.
 
 
Co to takiego? Dziupla. A sowa uszyta i czeka na swoje miejsce.

18 maja 2014

Chodzę po zdrowie

Latam, fruwam, pełen serwis. Powiedzonko pasuje do mnie i mojego obecnego trybu życia. W każdy wolny od pracy dzień korzystam z dobrodziejstw groty solnej, uczęszczam na aqua aerobik. Z kijkami nadal się kumpluję i uwielbiam z nimi maszerować. Powoli chudnę i czuję się z tym doskonale. Zamierzam też zacząć chodzić na spinning. Dziś właśnie zakończył się mój kurs to i weekendy będę miała luźniejsze.
Mieszkam w miejscu gdzie mam wiele możliwości korzystania z takiej formy wypoczynku.
Ostatnie cztery dni miałam wolne i nic a nic nie robiłam. Jakieś lenistwo mnie opanowało czy coś innego, wczorajsze popołudnie to nawet przeleżałam. Było mi tego potrzeba, bo właśnie mija miesiąc jak podjęłam pracę, stres i napięcie z tym związane zwyciężyło. 
Niedługo pewnie zapomnę, że miałam operację. Staram się utrzymywać prawidłową pozycję i odpowiednio poruszać. Szpital rehabilitacyjny bardzo mi w tym pomógł.
 

09 maja 2014

Moje rzeźby z papieru

Wiele miesięcy temu o czym wtedy pisałam wyprodukowałam ogromne ilości masy papierowej i wykonałam z niej kilka przedmiotów po czym po wysuszeniu aczkolwiek nie wykończone ale takie surowe nie obrobione schowałam do pudła. Teraz właśnie nadszedł ich czas. Wykorzystam ptaszki, które pomalowane na kolorowo będą piękną ozdobą ściany. Posadzę je na gałązkach drzewa, którego pień już wykonałam z rolek po ręcznikach papierowych i papierze toaletowym a teraz obklejam go masą papierową.
Szykuję wystrój do pokoju zabaw dla dzieci w markecie.
Przydały się teraz moje ptaki i inne przedmioty. Wniosek jest taki, że warto robić do pudeł nawet jak nie mamy na razie pomysłu na docelowe wykorzystanie a pewnego dnia są jak znalazł. Mam wiele takich pudłowych przedmiotów czekających na swoją kolejkę.
Lubię robić z masy papierowej, czuję wtedy jakbym wracała do dziecięcych lat.  Takie to babranie w błotku gdzie wykonywany model może przybierać różne formy, nadajemy kształt jaki akurat mamy na myśli.
Jest to wdzięczny materiał a gotowy wyrób jest leciutki i można obrabiać jak jak kawałek drewna, szlifować, malować, obklejać, doklejać.

04 maja 2014

Spacer po Wildzie.

Mając wolny dzień wybrałam się na  kijkowy spacer, zrobiłam kilka fotek i tak uwieczniłam niektóre miejsca, takie smutne i zaniedbane to nasz stary stadion.


 Tutaj  łąka i ogrodzenie odkrytej pływalni Chwiałki.
 Fontanna na skwerku przy skrzyżowaniu Górnej Wildy z ul. Wierzbięcice i 28 czerwca 1956 r.
 A tutaj moje kochane pieski opalają się na parapecie.

Podziękowania ślubne-pudełeczka.

Witam gorąco, długo tutaj nie zaglądałam jednak przyznaję, że bardzo tęskniłam i często myślałam kiedy to wreszcie nastąpi. 
Podjęłam w końcu pracę i byłam bardzo ale to bardzo zajęta i taka nie wyrobiona w ciągłym niedoczasie żyłam. Teraz już się trochę przyzwyczaiłam i nareszcie potrafię zarządzać swoim życiem.
Chociaż trochę też robotkowałam. Między wieloma innymi wykończyłam i czekają na transport pudełeczka - podziękowania dla gości weselnych.





Zabieram się za następny projekt, którym pochwalę się po zakończeniu. Może już w przyszłym tygodniu. Kończy się dziś długi i zimny weekend majowy, który przepracowałam jednak nie było natłoku klientów to i nie jestem zbyt przemęczona.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i gorąco. Do miłego.

11 kwietnia 2014

Ostatnia papierowa ozdoba.

Ostatnia ozdoba skończona
 
 i jutro trafi do tego sklepu jako dekoracja trochę wiosenna i trochę wielkanocna.
Twarzyczki zajączków są przesłodkie a mini marcheweczki zachęcają do chrupania.  Jutro jeszcze wysieję rzeżuchę a jak podrośnie czymś udekoruję i też podaruję. Takie skromne prezenciki a cieszą oko.



Kończę już na dzisiaj i pozdrawiam.


10 kwietnia 2014

Kot Pstrot

Znalazłam w końcu tego uciekiniera. Mało tego, że się schował to teraz nie mogę go postawić na nogi. Nie wiem o co tutaj chodzi, bo w folderze obrazy sobie stoi a tutaj za każdą próbą bach i leży. Wklejam tak jak umiem bo walczę z nim od wczoraj.


Do tej pory wysyłałam z Picasa przez Google+ i ten od dłuższego czasu  też mi nie działa. Ojej, potrwa to trochę ponieważ mam pełne ręce roboty i nie mam czasu spokojnie posiedzieć i pogrzebać w lapku.
Mam wiele zdjęć do pokazania już ukończonych robótek i postaram się je szybko obrobić i pokazać.
Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie.:)
A może ktoś mi podpowie co mam zrobić z tym fantem.

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...