20 czerwca 2019

Nadal zima


Po raz pierwszy po ponad trzydziestu latach nabrałam ochoty na robienie skarpet.
Nie myślałam, że jeszcze umiem. 
Są, są wyszły cieplutkie wełniane szaraczki.
Już mam kolejne na drutach.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...