23 lutego 2014

Wiosennie. Słonecznie.

Witam Was moi mili. Znowu kilka dni minęło odkąd tutaj zajrzałam.
Tak pięknie na dworze, że aż nie chce się wracać do domu.
 Spacerowaliśmy prawie pół dnia z psiakami  i co zobaczyliśmy?
Nieco zdewastowaną przez zapewne miejscowych pismaków pompę . 
Wokół pięknie trawa się zieleni, krzewy mają pąki widać jak wiosenka się zbliża i mamy już kolejne święta za pasem.
RobiE kurczaki na szydełku. Takie kolorowe będą w tym roku. 
Zrobię ich dużo, szaraki i baranki pewnie też wydziergam.Towarzystwo wielce barwne. 
Tak na ludowo. Hej!

 

Ciągle coś zbieram. Wszystko mi się przydaje i to naprawdę się przydaje.
 Zbierałam i nie wiedziałam po co dopóki w necie nie znalazłam podpowiedzi jak ponownie wykorzystać czyli dać drugie życie butelkom po napojach.
Będzie sobie siedzisko w rodzaju pufy. Na jeden taki filarek czy podporę nie wiem jak to nazwać wychodzą trzy butelki. Budowa trochę potrwa ponieważ muszę mieć ich sporo i to tego samego rodzaju i wielkości. Tutaj akurat "Nałęczowianka" w roli głównej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...