25 lipca 2013

Ronnie mój psiak

Wczoraj gościłam sunię dla Ronniego. Udało się spotkanie i to myślę, że z pozytywnym skutkiem. Pani poszła a mój twardziel do pierwszej w nocy czekał pod drzwiami na swoją Kayrę. Zostało zbyt dużo zapachów. Spotkanie powinno się odbyć w domu suni. 
W niedzielę może już będę miała następnego yorka ze zlikwidowanej nielegalnej hodowli. Nie będziemy ich rozmnażać, chcemy tylko towarzystwa dla Rona.  Wtedy pewnie chętniej zostaną same w domu a my będziemy mogli wyjść sami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...