27 lipca 2013

jazda kolejami polskimi to prawdziwy wyczyn

Dużo działo się wczorajszego dnia. Rano wyjazd do Leszna, potem wizyta u lekarza i dalej jazda na działkę mojej mamy po warzywa i owoce.
Zabraliśmy ze sobą wnuczkę na wakacje, w Lesznie zostawiliśmy auto u mechanika (wcześniej już umówiony termin) i powrót do domu pociągiem. W ostatniej minucie wpadliśmy na dworzec PKP w Lesznie, żeby kupić bilety i ...... no właśnie. Zziajani, zdyszani a tutaj niezbyt miła niespodzianka - pociągi mają po 40 min opóźnienia wszystkie.
W Poznaniu akurat na pierwszy nocny autobus się załapaliśmy i tym sposobem ok. 1e-j w nocy do łóżek. Przygoda była wspaniała, humory nam dopisywały, wesoło i radośnie podróżowaliśmy w tym okropnie brudnym i brzydkim pociągu.
A dziś znów piękny i miły dzień. Teraz zabieram się za porzeczki przywiezione z maminej działki, będę robiła konfitury ale wpierw to niemiłe obieranie. No ale idęęęęęęęęę juuuuuuż właśnie powoli do kuchniiiiii iiiiiiii
Klaudia poszła z dziadkiem na mecz WARTY. Ot i kibice.
Klaudia przyniosła szczęście, Warta wygrała 3;0.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...