02 sierpnia 2014

Malowanie na szkle i folii

Zaczęłam dekorować już w marcu a do dziś jeszcze nie pokazałam. Mam tempo, co? Zrobiłam kilka reliefów na szkle, udekorowałam i mam piękne przedmioty. Wkleję zdjęcia jak zrobię. Może niedługo?

30 lipca 2014

Masa solna i moje wyroby.

Witam wszystkich. Dziś pokażę zdjęcia znikomej części wyrobów z masy solnej takich do samodzielnego wykończenia i zdobienia. Zrobią to dzieciaki na spotkaniu warsztatowym w markecie.
Odkąd podjęłam pracę bardzo rzadko tutaj zaglądam co nie znaczy, że nic nie robię.
Mam wiele innych przedmiotów do pokazania i nie tylko z masy solnej ale wykonanych też innymi technikami. 



Ostatnie tygodnie są dla mnie bardzo męczące. Upały dają się we znaki, w mieszkaniu mamy tyle samo co na dworze, jakże inaczej skoro to poddasze starej kamienicy.
 Ponadto dojazdy środkami komunikacji miejskiej mnie wykańczają. Po powrocie do domu prysznic i już tylko dogorywam.
Któregoś dnia może się ochłodzi, przygotuję wszystko i pochwalę się. 
Teraz mykam bo szykuję się do pracy i na dwudniowy pobyt do szpitala. Pozdrawiam i do zobaczenia.

16 lipca 2014

Grota solna

To moje kolejne fotki z Wildy. Tutaj kamienica z ul. Wierzbięcice.



A to moja ukochana grota solna z Chwiałkowskiego.






Spacer po śródmieściu. Ul. Świętosławska prowadzi do Fary i tam właśnie szliśmy.



Pozdrawiam wszystkich ciepło i obiecuję, że w wolnej chwili wkleję następne.
Teraz mniej chodzę bo moja lewa stopa nie pozwala na to ale chodzę i tak.




09 czerwca 2014

Papierowe wytwory.

Witam serdecznie. 
W końcu znalazłam czas i jestem. 
Praca mnie pochłonęła ciągle czegoś się jeszcze uczę. Same dojazdy do i z... są męczące bo wychodzi tak ok. 4 godzin łącznie plus 8 godzin pracy no i cały dzionek mnie nie ma. Wracam i padam. Wstaję i jadę. Trochę coś tam porobię i już czas wolny się skończył.  
W dni wolne od samego rana korzystam z zajęć aqua, chodzę z kijami, do groty solnej, na spacery z psiakami i ...wieczór, koniec dnia. Ja jestem bardzo aktywna z rana. Lubię wcześnie wstać i działać. Natomiast od popołudnia już tylko szukam odpoczynku a wczesnym wieczorem  idę spać i zasypiam natychmiast.
 
Przedstawiam papierowe wytwory o których pisałam wcześniej,  jeszcze tutaj w wersji soute.


A tutaj ? Jakieś straszydło aaauuuuuuuuuu!

 Straszydło już nie straszy, widać co z niego będzie.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że już niedługo tutaj zajrzę.
Teraz zabieram się za szycie.
 
No i jeszcze został mi jeden element, który został wbudowany we wnętrze przyszłego drzewa.
 
 
Co to takiego? Dziupla. A sowa uszyta i czeka na swoje miejsce.

18 maja 2014

Chodzę po zdrowie

Latam, fruwam, pełen serwis. Powiedzonko pasuje do mnie i mojego obecnego trybu życia. W każdy wolny od pracy dzień korzystam z dobrodziejstw groty solnej, uczęszczam na aqua aerobik. Z kijkami nadal się kumpluję i uwielbiam z nimi maszerować. Powoli chudnę i czuję się z tym doskonale. Zamierzam też zacząć chodzić na spinning. Dziś właśnie zakończył się mój kurs to i weekendy będę miała luźniejsze.
Mieszkam w miejscu gdzie mam wiele możliwości korzystania z takiej formy wypoczynku.
Ostatnie cztery dni miałam wolne i nic a nic nie robiłam. Jakieś lenistwo mnie opanowało czy coś innego, wczorajsze popołudnie to nawet przeleżałam. Było mi tego potrzeba, bo właśnie mija miesiąc jak podjęłam pracę, stres i napięcie z tym związane zwyciężyło. 
Niedługo pewnie zapomnę, że miałam operację. Staram się utrzymywać prawidłową pozycję i odpowiednio poruszać. Szpital rehabilitacyjny bardzo mi w tym pomógł.
 

09 maja 2014

Moje rzeźby z papieru

Wiele miesięcy temu o czym wtedy pisałam wyprodukowałam ogromne ilości masy papierowej i wykonałam z niej kilka przedmiotów po czym po wysuszeniu aczkolwiek nie wykończone ale takie surowe nie obrobione schowałam do pudła. Teraz właśnie nadszedł ich czas. Wykorzystam ptaszki, które pomalowane na kolorowo będą piękną ozdobą ściany. Posadzę je na gałązkach drzewa, którego pień już wykonałam z rolek po ręcznikach papierowych i papierze toaletowym a teraz obklejam go masą papierową.
Szykuję wystrój do pokoju zabaw dla dzieci w markecie.
Przydały się teraz moje ptaki i inne przedmioty. Wniosek jest taki, że warto robić do pudeł nawet jak nie mamy na razie pomysłu na docelowe wykorzystanie a pewnego dnia są jak znalazł. Mam wiele takich pudłowych przedmiotów czekających na swoją kolejkę.
Lubię robić z masy papierowej, czuję wtedy jakbym wracała do dziecięcych lat.  Takie to babranie w błotku gdzie wykonywany model może przybierać różne formy, nadajemy kształt jaki akurat mamy na myśli.
Jest to wdzięczny materiał a gotowy wyrób jest leciutki i można obrabiać jak jak kawałek drewna, szlifować, malować, obklejać, doklejać.

04 maja 2014

Spacer po Wildzie.

Mając wolny dzień wybrałam się na  kijkowy spacer, zrobiłam kilka fotek i tak uwieczniłam niektóre miejsca, takie smutne i zaniedbane to nasz stary stadion.


 Tutaj  łąka i ogrodzenie odkrytej pływalni Chwiałki.
 Fontanna na skwerku przy skrzyżowaniu Górnej Wildy z ul. Wierzbięcice i 28 czerwca 1956 r.
 A tutaj moje kochane pieski opalają się na parapecie.

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...