09 września 2013

Kruche ciasto jak sernik

Dostałam przepis na ciasto o smaku sernika. Robi się szybko, smakuje jak sernik a nie ma w nim sera tylko budyń i kwaśna śmietana. Pychotka. Podkusiło mnie, upiekłam no i zjedliśmy z mężem sami taką blaszkę ciasta. Kalorie, kalorie i nie mogę schudnąć.
Już mam w zamyśle ciasto ze śliwkami i pewnie jutro zrobię.
A teraz już dobranoc bo senek mnie dopada.

Ser smażony

Jestem ciekawa czy ktoś oprócz mnie lubi jeść i robić taki ser.
Czasami dodaję kminku.
Ser czeka już kilka dni.
A tutaj już usmażony, jeszcze cieplutki. Pycha.


Papierowe róże

         Kwiaty wykonałam z filtrów do kawy a kartka z kartonu na wizytówki.
Taca w tonacji wrzosowo-fioletowej zapakowana w krepę i celofan, obwiązana szyfonową kokardą i róże z papieru. 
Właśnie robię podobny zestaw ale już nie ślubny. Na kartkę nie mam jeszcze pomysłu ma być na nowy dom tzn na parapetówę.

07 września 2013

Upływa szybko czas

Dzień dobry. 
Tydzień mnie tutaj nie było ale pracowałam w tym czasie bardzo dużo i bardzo sumiennie. Priorytetem minionych dni było zrobienie  prezentu i kartki z życzeniami ślubnymi. Wczoraj ukończyłam, pięknie zapakowałam i już Młoda Para otrzymała. Całość miała być w tonacji fioletowo-wrzosowej. Śmiałe kolory ale efekt wspaniały. Zrobiłam również białe róże z filtrów do kawy, którymi został ozdobiony prezent ślubny.
Robiłam oczywiście  wiele rzeczy jednocześnie. Szyłam, naprawiałam, poprawiałam, przerabiałam ubrania i dekupażowałam wspomniany już prezent ale też butelkę i skrzynkę drewnianą dla znajomej, tabliczkę na drzwi gabinetu dla córki. I już mam następne pomysły i zaczynam od jutra.

Mam kilka zdjęć wykonanych prac ale dziś ich nie wkleję. Dziś tak jakoś dziwnie przeziębieniowo się czuję. Głowa mnie boli, oczy szczypią, kręci w nosie i zimno mnie trzepie. Wezmę jakiś apap i zapakuję się pod kołdrę. 
Pozdrawiam cieplutko wszystkich, którzy tutaj czasami zaglądają i życzę zdrówka.

31 sierpnia 2013

Już koniec wakacji

Dziś ostatni dzień sierpnia. Koniec wakacji i pewnie ciepłych dni.
Wczoraj zadałam sobie ból, wylałam na siebie świeżo zaparzoną kawę tak prawostronnie od biodra do stopy. Robiłam kilka rzeczy naraz i sobie bluzką pomogłam kubek przechylić. Polewałam nogę zimnym prysznicem ale widzę, że będą bąble. Najgorzej jest na udzie poniżej biodra, miałam spodenki i zanim je zdjęłam to się tak wparzyły w ciało. W zgięciu kolanowym też ciągnie. Na razie niczym nie smaruję.
Zrobiłam dziś pozostałe zaproszenia i nic więcej. Ogarnęło mnie jakieś nicnierobienie, ciśnienie spada, deszcz się zbliża i pewnie dlatego. Psiaki już śpią to i pewnie ja zaraz się położę. A co tam nie można tak wcześnie? można, można

28 sierpnia 2013

Zaproszenia

Dziś dodam zdjęcia niektórych zaproszeń na nic więcej nie mam czasu. 
Pomidory w kuchni na kuchence nie pozwalają skupić się na innych pracach. 

Śmigam do kuchni i kopycha w ruch. 
Może jutro coś stworzę. 
Czeka już na odbiór w paczkomatach przesyłka z tacami do dekorowania i nowymi serwetkami.
 

27 sierpnia 2013

Zaproszenia jubileuszowe

Ostatnie dwa dni robiłam zaproszenia na uroczyste obchody 90-tych urodzin, kilka w tonacji beżu i brązu a kilka granatowo-niebieskich. Wierszyki i treść do tych zaproszeń wydrukowałam na swojej atramentówce z której wiadomo jak druk wygląda no ale tylko taką mam. Jeszcze 3 szt muszę dorobić a potem zabieram się za kartkę z życzeniami ślubnymi i prezent ślubny dla znajomej. Niestety dziś już nie mogłam dalej robotkować bo o godz. 20,30   zrobiło się ciemno a przy sztucznym świetle oczy mnie szczypią . 
Za to wykąpałam moje psiaki, które po szalonych biegach i wytrząsaniu z włosów mikroskopijnych resztek wody, zadowolone zagrzebały się w koce. 
Jutro wkleję zdjęcia a teraz idę do kuchni zająć się pomidorami  przeznaczonymi na przepyszny przecier pomidorowy. Zimą przecier pomidorowy dodany do sosu lub zupy to tak jakby wspomnienie minionego lata.  I ten zapach w kuchni i ten smak i zmysły już działają.
 

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...