Jestem w domu już od dwóch tygodni a dziś dopiero się zebrałam do pisania.
Wypakowywanie i pranie i składanie i chowanie to nie lada wyczyn w takich upałach. Mam tyle samo stopni w mieszkaniu co na dworze. Jestem już wykończona i obiecuję sobie, że ostatnie lato spędzam tutaj na tym strychu. Wyprowadzę się jak tylko coś znajdę na parterze i poza miastem.
A to moje prace, które wykonałam będąc w szpitalu.
Hellou Kitty.
Zrobiłam ich trzy z włóczki KOTEK z której nieciekawie mi się robiło.
Skrzypiała i trzeszczała w palcach ale tylko taką w Osiecznie dostałam.
Nie wiem dlaczego mam tylko to zdjęcie. Pewnie wszystkie wymiotłam.
Podkładeczki pod filiżanki i serduszka zawieszki na pamiątkę.
Kolejne podkładki pod filiżanki.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny