24 września 2013

Witam serdecznie. 
Nieco narozrabiałam, prawda? Nie wkleiłam zdjęcia puszki już po wykończeniu.
Dziś to naprawię.  Mam też zdjęcie butelki przeznaczonej do oliwy razem z wykończoną puszką i też takie wkleję.
Butelkę  pokryłam preparatem pękającym i wtarłam w spękania pastę. 
Niestety moja umiejętność robienia zdjęć nie pokazuje tego.


20 września 2013

Puszka

Witam cieplutko. 
Właśnie włączyłam ogrzewanie tak na chwilkę, tak na troszkę.
Jest nam jakoś zimno i wilgno i nieprzyjemnie.  
Słuchamy z mężem meczu. Słuchamy bo radio Merkury nadaje. Lech Poznań gra z Pogonią Szczecin i Lech prowadzi do przerwy jednym golem. 
Dziś skończyłam puszkę do kawy, którą zaczęłam chyba ze dwa albo trzy tygodnie temu. Wcześniej straciłam chęć do jej wykończenia bo preparat country, który pierwszy raz użyłam spłatał mi figla. Obsunął się dziwnie. Robiłam w bardzo wilgotny i zimny dzień i zanim wysechł to tak pięknie sobie zjechał w dół a ja jeszcze z ciekawości palcem pomogłam.
W końcu wymyśliłam i przykleiłam motywy z serwetek, transfer, kilka warstw lakieru i całkiem nieźle a raczej pięknie wygląda.
Puszka pokryta tylko podkładem i preparatem country tak wyglądała.
Puszka już po wykończeniu.

19 września 2013

Sklepik Przydasiowo

Witam serdecznie.
 Często zaglądałam na bloga właścicielki frankowy zakątek. Dziś szukając odpowiedzi natknęłam się na coś wspaniałego. Otworzył się nowy sklepik tej samej przemiłej osoby
www.przydasiowo.pl 

I co powiecie? Cudowne i niedrogie. Już upatrzyłam sobie stempelki.
Teraz kończę butelkę dla koleżanki i komplet śniadaniowy dla znajomej i mam trochę szycia.
No to śmigam do pędzla.

18 września 2013

Zimno i deszczowo.

Witam cieplutko w ten chłodny i deszczowy wieczór.
Długo tutaj nie zaglądałam, pracowity to czas dla mnie był. Wiele przedmiotów w tym czasie wykończyłam i oddałam. Wkleję kilka zdjęć.

Kartka ślubna z życzeniami.


Następna taca w liliowym kolorze przed i po zapakowaniu.



Taca z dwoma podkładkami i pierścieniami do serwetek przed zapakowaniem.


Pudełko na chusteczki.

  
Komplet z babeczkami po zapakowaniu. Róże wykonałam z filtrów do kawy. Papier szary pakowy zgniotłam i ubrałam złotą kokardą i organzą. Efekt wspaniały, którego zdjęcie w pełni nie oddaje.


 A oto tabliczka przeznaczona na drzwi wejściowe do gabinetu.


Mam jeszcze wiele prac rozpoczętych, które sukcesywnie wykańczam. Długo to trwa bo zimno i jest też duża wilgotność powietrza a suszarkę to ja używam tylko do pilnych prac. 
Teraz duże wyzwanie na mnie czeka. Mam zamówienie na tablicę reklamową zewnętrzną dla pracowni kosmetycznej. A duuuuże bo tablica będzie duża.
Już kończę bo oczy mnie szczypią i czas na sen i doba znowu za krótka. 
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę wesołych i kolorowych dni.

09 września 2013

Kruche ciasto jak sernik

Dostałam przepis na ciasto o smaku sernika. Robi się szybko, smakuje jak sernik a nie ma w nim sera tylko budyń i kwaśna śmietana. Pychotka. Podkusiło mnie, upiekłam no i zjedliśmy z mężem sami taką blaszkę ciasta. Kalorie, kalorie i nie mogę schudnąć.
Już mam w zamyśle ciasto ze śliwkami i pewnie jutro zrobię.
A teraz już dobranoc bo senek mnie dopada.

Ser smażony

Jestem ciekawa czy ktoś oprócz mnie lubi jeść i robić taki ser.
Czasami dodaję kminku.
Ser czeka już kilka dni.
A tutaj już usmażony, jeszcze cieplutki. Pycha.


Papierowe róże

         Kwiaty wykonałam z filtrów do kawy a kartka z kartonu na wizytówki.
Taca w tonacji wrzosowo-fioletowej zapakowana w krepę i celofan, obwiązana szyfonową kokardą i róże z papieru. 
Właśnie robię podobny zestaw ale już nie ślubny. Na kartkę nie mam jeszcze pomysłu ma być na nowy dom tzn na parapetówę.

07 września 2013

Upływa szybko czas

Dzień dobry. 
Tydzień mnie tutaj nie było ale pracowałam w tym czasie bardzo dużo i bardzo sumiennie. Priorytetem minionych dni było zrobienie  prezentu i kartki z życzeniami ślubnymi. Wczoraj ukończyłam, pięknie zapakowałam i już Młoda Para otrzymała. Całość miała być w tonacji fioletowo-wrzosowej. Śmiałe kolory ale efekt wspaniały. Zrobiłam również białe róże z filtrów do kawy, którymi został ozdobiony prezent ślubny.
Robiłam oczywiście  wiele rzeczy jednocześnie. Szyłam, naprawiałam, poprawiałam, przerabiałam ubrania i dekupażowałam wspomniany już prezent ale też butelkę i skrzynkę drewnianą dla znajomej, tabliczkę na drzwi gabinetu dla córki. I już mam następne pomysły i zaczynam od jutra.

Mam kilka zdjęć wykonanych prac ale dziś ich nie wkleję. Dziś tak jakoś dziwnie przeziębieniowo się czuję. Głowa mnie boli, oczy szczypią, kręci w nosie i zimno mnie trzepie. Wezmę jakiś apap i zapakuję się pod kołdrę. 
Pozdrawiam cieplutko wszystkich, którzy tutaj czasami zaglądają i życzę zdrówka.

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...