Z samego rana chwyciłam igłę i nici, przysiadłam się do maszyny i ........... postanowiłam nadrobić zaległości. Dziś trochę chłodniej w mieszkaniu i i mogę zaczynać robotkowanie.
Mam teraz w planie ozdobić tacę dla córki i już najchętniej zaczęłabym, już nie mogę się doczekać już.......... ale muszę wykończyć tj. naprawić, zwężyć, obszyć, skrócić itp. zostawione przez znajomą ciuszki.
Plan już mam gotowy, taca będzie koloru migdał/wanilia z motywem lawendy i brzegi postarzone, ale nie dane mi porobić coś cokolwieczek, obowiązki mnie wzywają, psiaki na spacerek wołają i tak do jutra muszę
wszystko odkładać bo ja niestety wieczorową porą kiepsko już widzę, oczy
mnie szczypią i potem ból głowy mnie dopada i dlatego wolę wczesnym
rankiem zasiąść do mego stołu w moim kącie.
A te zawieszki na drzwi zrobiłam bardzo niedawno dla wnuczek z Pobiedzisk. Tak pomiędzy gotowaniem a zabawą z psami.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)
Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...
-
Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...
-
We wrześniu 2020 roku przygarnelam dwa czterotygodniowe kociaki i tak mnie zainspirowaly, że zrobiłam ich ju...
-
Po latach może czterdziestu zrobilam coś dużo większego niz czapki, szale mitenki itp. Zrobilam ze 100% bawelny Drops Muskat. M...

Też jestem za tym by rozciągnąć dobę....cudne robótki:)
OdpowiedzUsuń