30 grudnia 2013

Poświątecznie i przedświątecznie.

Zrobiłam ładny komplet dla dwojga - pierścienie do serwetek i podkładki w kolorze migdałowo - niebieskim przeznaczone na prezent. Niestety nie sfotografowałam. Leżał sobie i czekał a potem tak to szybko poszło, zapakować bo już  ruszamy w drogę.  
Powiedzenie, że pośpiech złym doradcą sprawdziło się.
 
Minęły święta i przygotowania z nimi związane a przez niektórych przepracowane. 
Następne już za pasem.
 
Zbliża się Nowy Roczek, jeszcze tylko jeden kroczek.

Chciałabym z tej okazji złożyć Wam serdeczne życzenia.

Niech w 2014 roku spełnią się wszystkim marzenia.

Aby radosne dni się nigdy nie kończyły,

zdrowie dopisywało i szczęście nikogo nie omijało.

 
Dziś zakończyłam terapię i zaczynam nowy rozdział.
Na jak długo starczy mi tego spokoju?
Już dziś dopadł mnie lęk.
W końcu dotarło do mnie że, znowu muszę wyjechać, że muszę się pakować..
Zdaje się, że dopiero co wróciłam ze szpitala a tu niedługo 
3 stycznia i rozpoczynam turnus rehabilitacyjny w szpitalu MSWiA w Górznie.
Nowe miejsce, nowi ludzie. Co mnie tam czeka, jak będzie?
Niewiadoma karmi mój lęk.
 
 
 
 
 

15 grudnia 2013

Święta za pasem.

 Znam osoby, które siedzą przed telewizorem od rana do nocy lub biegają po marketach a i tak są ciągle niezadowolone z życia bo taaakie tam nudne .
Ja mam czasu stanowczo za mało.  Wiem, że za dużo śpię bo 10 lub 11 godzin ale nie mam na to wpływu, jak śpię krócej to chodzę niewyspana i rozdrażniona. Teraz po operacji to odpoczywam jeszcze dodatkowo w ciągu dnia i trzy lub cztery razy dziennie gimnastykuję się. Noga i tak czasami drętwieje, zwłaszcza jak dłuższą chwilę posiedzę.
 
Święta za pasem a moje przygotowania żadne. U nas od początku mojej choroby ciągły brak pieniędzy. Jedyne dobre co z tego wynikło to ja rzuciłam palenie. Mąż jeszcze walczy z nałogiem.
Ale będzie lepiej, na pewno. Póki co humor nam dopisuje i ważne, że w domu panuje zgoda. Przyjdzie czas na świętowanie jak już wrócę do formy.
 
 
Dostałam od córki mojej znajomej puszki po mleku w proszku. Zagruntowałam je farbą podkładową i raz przemalowałam farbą akrylową tak na początek.
Pomysł na zagospodarowanie puszek wziął się z okazji robionych wypieków na nadchodzące święta. Zabrałam się za dwie takie największe.
Będą puszkami do przechowywania pierników.
Ozdobiłam je gwiazdkowymi motywami, polakieruję i wtedy pokażę.
Mam też w  "przygotowalni lub robotkowaniu" jak ja to nazywam podkładki pod kubki, pierścienie do serwetek, koszyczki i wiele innych przedmiotów przeznaczonych na prezenty dla rodziny i znajomych.  Pokażę dopiero jak obdaruję.

08 grudnia 2013

Przytulanki psie zabawki

Nie mogę znieść tej mojej nieudolności fizycznej. Sprzątać nie, myć okna nie i nic ciężkiego tak całą parą nie mogę robić. Oszczędzam się bardzo ale i tak czasami w tym samym miejscu co przed operacją czuję ból i mrowienie.
Tak w chwilach pomiędzy chodzeniem i staniem przysiadałam na krótko i w tym czasie uszyłam coś.
Takie tam przytulanki dla psiaków.
 
 

05 grudnia 2013

Ubranko dla psa

Witam serdecznie.
Jednak nie wytrzymałam bezrobótkowo i w ciągu kilku minionych dni coś stworzyłam.
Uszyłam trzy różnej wielkości kapotki dla psów.
Zeszyłam dwie warstwy polara i są cieplutkie, że hoho.
 Paradowały już - Layla w różowym z kwiatkiem a Ronnie w czerwonym z trzema gwiazdkami.
Największe ubranko, granatowe w niezapominajki to prezent dla Kaji, suni siostry męża.
 Niestety, robotkowanie idzie mi bardzo wolno, muszę często spacerować i ćwiczyć, nie mogę dużo siedzieć ale coś tam robię, już zabrałam się za nowe pomysły.
Gwiazdka coraz bliżej to i prezenty potrzebne na gwałt.
 

Zdążyłam bo idzie lato (w połowie sierpnia)

 Witam w ten piekny słoneczny ranek. Dzisiaj zaprezentuję moje dwie letnie bluzeczki zrobione jeszcze poźną wiosną. Teraz dopiero pochowałam...